Ruch może zastąpić każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu

Ruch może zastąpić  każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu. Często traktujemy nasze ciało bez należnej troski, gdyż wydaje się, że może ono służyć nam bez końca. Rzadko zastanawiamy się nad konsekwencjami swojego postępowania. Praca bez wytchnienia, ponad siły, po nocach, wielogodzinne przebywanie w jednej pozycji i odkładanie wypoczynku na później – to częste atrybuty kariery zawodowej. W ciągu całego życia ciało kumuluje napięcia związane między innymi ze stresem, pracą zawodową, codziennymi czynnościami, co może przyspieszać niekorzystne zmiany w układzie ruchu.

Niestety nie jesteśmy niezniszczalni, a każdy z nas ma swoją indywidualną odporność na czynniki stresowe, tj. obciążenia fizyczne czy psychiczne. Im prędzej przyjmiemy ten fakt do wiadomości, tym lepiej dla nas samych. Każda maszyna, nawet doskonała, posiada pewne limity, musi mieć czas na odpoczynek i podlegać okresowym regeneracjom, tak aby eksploatacja była długa i niezawodna.

Dziewczyny, które zgłaszają się do mnie czasami są już na krawędzi tego limitu i proszą o pomoc, kiedy już ja nie mogę pomóc tylko lekarz. Moje uprawnienia dietetyka jak i trenera osobistego maja pewne granice, a osoba która się zgłasza do mnie z wagą 160 kg powinna zgłosić się do lekarza i porobić sobie wszystkie badania. Przerażające jest to, że one tego nie widza i myślą, że wszystko jest OK.

Zawsze proszę moich podopiecznych, aby sobie zrobiły zdjęcia bok, przód i tył. Wtedy można zobaczyć jak się wygląda. Gdy już dziewczyny zrobią sobie zdjęcia jest ogromny dramat i zaczyna się panika. Niestety panika i stres, które powodują jeszcze większe zmiany w organizmie.

Przy wadze od 120 kg do 160 kg musimy zachować cierpliwość, gdyż schudnąć 50 kg potrzebujemy czasu, dużo czasu tak aby zachować jędrna skórę. Zaczęliśmy Nowy Rok, więc zacznijmy go z wielkim hukiem. Uważam, że kuracja pod okiem dietetyka to wspaniała sprawa.

Mam dla Ciebie kilka wskazówek, które pomogą Ci cieszyć się  jedzeniem od Nowego Roku:

1) NIE PRZEJADAJ SIĘ: Próbuj wszystkiego, co chcesz ze świątecznego stołu, tylko zachowaj umiar.

2) PIJ WODĘ: Przed posiłkiem wypij szklankę lub dwie wody. Dzięki temu zjesz mniej.

3) WARZYWA i OWOCE: Nie zapominaj o nich nigdy.. Warzywa staraj się jeść do każdego posiłku.  A na deser wybieraj owoce. 

4) RUCH: Nie siedź za stołem bez końca. Po posiłku zaproponuj rodzinie spacer i Działaj.

Justyna swoje postanowienia zrealizowała, a TY? Zapraszam do współpracy [email protected]

Jeśli to nie dla ciebie to dzwoń do Mnie. Razem będzie szybciej i łatwiej 00487825268743 ANGLIA

Twój Dietetyk https://mataleo.eu/wp-content/uploads/2013/08/1448-1.jpg

metamorfoza, Gosia Klos, dietetyk