Dlaczego liczenie kalorii nie sprawdza się – Gosia Klos

kalorie

Zapotrzebowanie energetyczne w cyferkach to jedno, a hormony to drugie! 

Osoby o niższym poziomie tkanki tłuszczowej będą spalały więcej kalorii, bo mięśnie są bardziej energochłonne –istotna jest nie tylko waga, ale również skład ciała (analizator składu ciała). Duże znaczenie ma odżywienie organizmu. Jeśli dieta obfituje w składniki odżywcze: białka, tłuszcze, mało przetworzone węglowodany (choć niekoniecznie), witaminy i minerały – to najprawdopodobniej organizm będzie miał szybszą przemianę materii i większe zapotrzebowanie energetyczne. I na odwrót,
organizm obciążony niewłaściwą dietę, ubogo energetyczną lub bogatą w węglowodany proste czy przetworzone, będzie pracował powoli, stanie się ociężały, co przejawia się zmęczeniem, skłonnością do „obijania” się na treningu, brakiem energii.

Bardzo istotne są hormony. Przy podwyższonym TSH − powyżej 2,5 − gdzie możemy już rozważać subkliniczną niedoczynność tarczycy, organizm będzie miał wolniejszą przemianę materii. Jeszcze wolniejsza będzie, gdy TSH podniesie się do 4−5 lub wyżej. Dwie osoby na takiej samej diecie mogą na nią zupełnie inaczej reagować z powodów hormonalnych czy też historii wcześniejszych diet, stylu życia, składu ciała.
Kolejna bardzo istotna sprawa to hormon insulina.

Jeżeli miłujemy się w węglowodanach, ładujemy się nimi około treningowo, do tego zjadamy spore porcje w ciągu dnia, możemy doczekać się insulinooporności. To taki stan, kiedy próbujemy diety i ona nie działa, albo do tej pory działała, a teraz wręcz powoduje tycie. Przy insulinoopornosci można utyć na diecie 1000 i 1800 kcal. Nie mają znaczenia kalorie, ważne są węglowodany. Węglowodany to cukry i tu nie ma znaczenia czy to makaron, kluska, czekolada, czy ryż pełnoziarnisty. Im bardziej przetworzony węglowodan czy im bardziej prosty (sacharoza – biały cukier i cukier trzcinowy, fruktoza – owoce, laktoza – mleko, maltoza – piwo), tym szybszy efekt podniesienia cukru we krwi, na który odpowiada trzustka wyrzucając insulinę.

Problem w tym, że czasami wyrzuca jej za dużo lub „zacina” się, wyrzucając stale. Insulina to hormon otwierają cykomórki i zapraszający energię krążącą we krwi do rozgoszczenia się w komórkach tłuszczowych. W obecności insulinynie następuje lipoliza, czyli spalanie tkanki tłuszczowej. Zatem możesz się katować dietą, treningiem, a i tak nic nie schudniesz, a twoje ciało będzie wiotkie.

metamorfoza

Ratunkiem jest dieta , którą opracowuje po konsultacji online Skype lub dojeżdżam do klienta na terenie Wielkiej Brytanii. Czasami na początku odchudzania wszystko działa opornie, bo to co się psuło latami, nie daje się naprawić w miesiąc czy pół roku.

Napisz do mnie, jeśli chcesz podjac współpracę m.klos@btinternet.com

Twój dietetyk https://mataleo.eu/wp-content/uploads/2013/08/1448-1.jpg

metamorfoza, Gosia Klos, dietetyk